Jest to opowieść o dramatycznym momencie z życia rodziny genialnego wynalazcy. Nieszczęściem jest śmierć głowy rodziny, bo nie ma kto kierować całym biznesem, mimo że rodzina składa się ze sporej grupki. Kto został: atrakcyjna wdowa, brat zmarłego, bardzo przystojny facet, ale mówi się stale, że jest głupi i jedynym jego walorem jest okazały członek. Tymże posuwa wdowę i jak się można domyślać. już wcześniej przyprawiał własnemu bratu rogi. Ale co nas to obchodzi?. Jest drugi brat, który z pasją tarmosi gruchę, głównie podglądając bratową. Przymusza też pokojówki, by się zajmowały jego fiutem, a bez specjalnego namawiania robi to też młodziutka, choć nieźle doświadczona, bratanica. Wygląda na to, że lubi fujarę wujka który bierze stale prosent 600. Wujek zresztą zrobi co trzeba. Widać z tego, że nie ma kto w tej rodzinie zająć się przedsiębiorstwem, bo wszyscy mają - mówiąc oględnie - inne zainteresowania i wolą się bawić i pieprzyć, niż myśleć o tym, za co to robić. Do tej rodzinki przychodzi pracować nowa pokojówka - panienka tyleż wyzywająca, co atrakcyjna i otwarta na różne propozycje. Chce się urządzić i z pewnością będzie bardziej wytrwała w dążeniu do celu niż jej poprzedniczka, która zwiała przed natarczywością. Pojawia się jeszcze właściciel konkurencyjnej firmy, ale jego szybko zagospodaruje bratowa z jednej strony dlatego, że jest interesującym facetem, a z drugiej - musi znaleźć kogoś, kto pokieruje odziedziczonym przedsiębiorstwem. Korzyści są wspólne: seks, kasa i prosent 600. Kiedy jednak ma dojść do małżeństwa, do akcji włącza się cycata, która okazuje się przebiegłą pannicą i znakomicie wymija wszystkie pułapki zastawione przez ojca oraz doprowadza do szczęśliwego dla wszystkich rozwiązania. Są śluby na zakończenie i obietnica, ze będą żyli długo i szczęśliwie.